Miłość do siebie a równowaga uczuć w relacjach.
Kategorie:
Miłość partnerska
W miłości spotyka się równy z równym. Mężczyzna i kobieta nie są i nie będą sobie równymi fizycznie i mają określone role społeczne ale powinni traktowac siebie równo pod kątem swoich potrzeb (które są zupełnie inne).
Czasem można natrafić na wpis w internecie, że mężczyzna powinien podążać za kobieta lub na odwrót, że ona powinna by uległa.
Dopóki występuje równość, relacje ludzkie rozwijają się. Spotyka się istota z istotą w swojej prawdzie. Nie ma znaczena zasobność portfela, narodowość ani status społeczny.Mam tu na myśli zarówno miłość, przyjaźń jak i relacje rodzinne, koleżeńskie i każde inne.Tu jednak skupię się na budowaniu związków romantycznych.
Jeśli jedna z osób poniża siebie samą (wchodzi w rolę ofiary) inna osoba dostaje “naklejkę lepszości” i wchodzi zazwyczaj w rolę kata lub ratownika. To jest nieświadomy proces i osoba zaczyna czuć się lepsza od partnera i zaczyna nim podświaodmie pogardzać (kat) lub za wszelką cenę zechce mu pomóc i wybawić go biorąc za niego zbytnią odpowiedzialność i chroniąc go (zbawiciel).
Brzmi logicznie, prawda ale czy na pewno?
Czy zdajemy sobie sprawę, że umniejszamy sobie i poniżamy siebie za każdym razem kiedy:
Użalazmy sie, że źle wyglądamy lub los nam nie sprzyja.
Wątpimy w słuszność podejmowanych przez siebie decyzji.
Opłakujemy swoją przeszłość lub czarnowidzimy.
Nie jesteśmy pewni naszych granic i pozwalamy je przekraczać.
Bardziej dbamy o innych niż o siebie.
Dopasowujemy sie do tego, na co mają ochotę inni.
Obwiniamy siebie.
Oczekujemy współczucia lub wsparcia.
Udajemy zmęczenie lub chorobę.
Pozwalamy by nas nie szanowano.
Jesteśmy zazdrośni o kogo lub o to, że ktoś ma coś co my mieć chcemy.
Kontrolujemy.
Chcemy zatrzymać przy nas osoby, które chcą odejść.
Pozwalamy być w naszym życiu toksycznym ludziom.
Jeżeli jedna z osób wywyższa siebie samą (wchodzi w rolę kata) inna osoba dostaje “naklejkę gorszości” i wchodzi zazwyczaj w rolę ofiary lub kata.To jest nieświadomy proces i osoba zaczyna czuć się gorsza/lepsza od partnera i zaczyna nim podświadomie pogardzać (kat) lub za wszelką cenę zechce go przekonać, że zasługuje na jego miłość i obecność (ofiara).
Brzmi logicznie, prawda, ale czy na pewno ?
Czy zdajemy sobie sprawę, że wywyższamy siebie i poniżamy innych za każdym razem gdy :
Krytykujemy partnera jakby tylko nasza racja była ważna.
Obwiniamy jakby ktoś miał odpowiadać za nasze uczucia i emocje.
Pokazujemy, że jesteśmy w czymś lepsi, przechwalamy się.
Wyśmiewamy lub wątpmimy w czyjś gorszy nastrój lub chorobę.
Narzucamy swoje zdanie.
Dajemy rady lub opiniujemy.
Oczekujemy, że ktoś dla nas coś zrobi lub będzie dla nas zawsze.
Odbieramy poczucie wolności.
Straszymy odejściem.
Jeżeli w Twojej relacji występuje brak równowagi przyjrzyj się temu, czy możesz do niej powrócić. Tak jak zachwianie równowagi z jednej strony może ją zakłócić, przywrócić możemy ją również poprzez postawę jednej strony.
Jednak jeśli oczekujesz, że Twoja zmiana na pewno to uleczy możesz być w błędzie. Pamiętaj, oczekiwanie to wywyższanie sie. Nie możesz dawać sobie zdolności wybawienia relacji lub drugiej osoby. Możesz to zrobić tylko dla siebie i zobczyć co przyniesie życie.W innym razie masz duże szansę na wejście w rolę kata lub zbawiciela, a wtedy z pewnością partnerowi nie będzie z Tobą dobrze.
Jeżeli ktoś od początku okazuje wyższość lub mniejszość, taka relacja w dłuższym okresie stanie się toksyczna. Miłość to wzajemny podziw i równość dwojga ludzi. To chęć bycia dla siebie w równości i szczęściu każdego dnia. Tylko wtedy energia może by w równym stopniu przekazywana wzajemnie. Tylko wtedy może popłynąć prawdziwa miłość.
Dlatego tak ważne jest aby kochać siebie. Bez znajomości swoich granic, talentów ale i słabości nie można być nigdy równym innym. Będziemy bowiem jak “chorągiewka na wietrze” wchodząc nieświadomie w różne role, które będą powodować cierpienie nasze i innych osób .
Jedynie pokochanie siebie samego bezwarunkowo i uznanie swojej istoty na równi z każdą inną osobą daje nam poczucie szczęścia i możliwość budowania prawdziwych, zdrowych relacji.
Dopiero kiedy rozkochasz się w sobie, będzie Ci dane doświadczyć prawdziwej miłości z drugim człowiekiem.
Tekst :Joanna Bobel
18.01.2020 19:53