Miłość a rozstanie

18.01.2020 19:49


Kategorie:
Miłość partnerska

Dużo mówi się o miłości i o tym jak ludzie łatwo rezygnują z miłości? Ale jakże często właśnie nie potrafią rozstac się się mimo, że są nieszczęsliwi i nie czują się już kochani.

Czy wolno nam opuscić osobę, którą kochamy?

Czy wolno nam opuscić osobę, której obiecywaliśmy być zawsze razem?

czy wolno nam opuscić osobę , w której miłość do nas jest wciąż żywa?

 

Oczywiście masz prawo podjąć decyzję, że nie chcesz już budować relacji z kimś.

Być może nie czułeś/aś się sobą przy tej osobie i starałeś /aś się zawsze być “najlepszą wersją siebie”(nie czułeś /aś się nigdy wystarczająco dobry/a) i nie czułeś pełnej akceptacji siebie lub nie akceptowałes/aś tej osoby w pełni ?

Tak, to nie jest miłość. Miłośc nie stawia wymagań (ani sobie ani komuś). Miłość pozwala ludziom być sobą. Ego może próbować rozpychać się łokciami, ale ostecznie powróci czucie i zrozumienie. Zatem odsunięcie sie i skończenie relacji jest rozsądne. Jeśli uczucia przetrwaja, miłość wezwie was ponownie do siebie z większym zrozumieniem i szacunkiem do wzajemnej wolności. A może po prostu musisz najpierw poznać siebie aby móc obdarować drugą osobę prawdziwym szczerym uczuciem.

Być może czujesz, że chcesz wieść inny styl życia.

Tak, każdy z nas w pierwszej kolejności powinien wybierać siebie. Mozesz kochać kogoś, ale wybrać doświadczanie czegoś innego i życie bez niego. Kochasz ciepłe kraje a twój ukochany/a chce zamieszkać na Alasce. Możesz zawsze wybrać. Zadaj sobie pytanie. Czego chcę ja kochając siebie? Czy to uczucie jakie mam przy tej osobie jest tak wyzwalające i niezwykłe, że czuje sie lepiej tuląc tę osobę w zimnym śpiworze i chcę żyć w tym uczuciu zawsze czy ważniejsze jest dla mnie uczucie muskania słońcem na mojej skórze, nawet jeśli jestem sam na tej plaży ? Kochając siebie zawsze wybierzesz właściwie.

Być może zauważasz w tej relacji niepokojące elementy jak obwinianie, oczekiwanie, uraza, złość. Być może są w niej wyzwiska i przemoc słowna lub fizyczna?

Tak, im bardziej kochasz siebie tym mniej w Tobie zgody na brak miłosci, szacunku i wolnosci w relacji. Rozumiesz, że jesteś cudem i chcesz dzielić życie z kimś , kto cię widzi w Twojej prawdzie a nie przez pryzmat swoich oczekiwań. Jeśli nadal odczuwasz tam miłość być może są w tobie przekonania, które należy uleczyć , być może nie kochasz jeszcze siebie. Byc może jestes nałogowcem kochania i szukasz miłości na zewnątrz. Warto rozstać się i nabrać dystansu, aby zmierzyć się ze swoimi programami i blokadami i odkryć czego Ty sam pragniesz i kim jesteś. Na takich uczuciach nie da się zbudować szczęśliwej relacji miłosnej. Nie ma znaczenia czy to ty jesteś tą osobą , która to przejawia czy druga osoba, jest pewne, że nie tędy wiedzie droga do miłości i szczęścia.

Takie rozstanie bywa ucieczką ku swojej godności i lepszego życia.

Być może będąc z kimś nie potrafisz zapomnieć kogoś innego.

Tak, to było by nieuczciwe względem siebie i drugiej osoby trwać w relacji wiedząc, że nie jestem tu i teraz a przebywam myślami przy innej osobie. Kiedy przytulając kogoś myslisz o innej osobie lub w akcie sexualnym marzysz o niej i na każdym kroku porównujesz te miłość i tę osobę do tej poprzedniej z pewnością warto odkryć siebie. Im bardziej kochasz siebie tym rozumiesz bardziej kim jesteś i w jakim uczuciu pragniesz żyć. Jesli kolejna osoba nie zapewnia tobie większego komfortu bycia sobą z pewnością warto stanąć przy tym z boku w pozycji obserwatora i odczuć to czy kochasz tamta osobe? Raczej wątpliwe, bo wasza relacja skończyła się z jakiegoś powodu. Jeśli była tam przemoc i wzajemne oczekiwania z pewnością nie była to miłość (nawet jesli obwiniasz się, że to było z twojej strony ). Możesz powracać tam myślami ponieważ łączylo się to z silnymi emocjami. Możesz być nałogowcem miłości i tęsknić za swoją dawką narkotyku , podczas gdy życie w trzeźwości którą tu jest ofiarowany spokój i akceptacja (tak przejawia sie prawdziwa miłość) wydaje ci sie nudna i pozbawiona emocji. Czy jednak powracając do nałogu możesz przekonać się, że ci szkodzi? Osoby które miały toksyczne relacje wiedzą dobrze jak ten taniec jest wyczerpujacy i jak bardzo prowadzi do zatracenia siebie samego.

Uważam, że warto jest nabrać dystansu i wycofać się z obecnej relacji. Warto pobyć samemu ze sobą, by odczuć kim ja jestem i czego ja chcę, przepracować swoje programy przez które rezonujemy z toksycznymi zachowaniami i zmierzyć się ze stworzeniem szcześliwej relacji z samym sobą. Zadac sobie pytania, dlaczego pozwalałem/am na takie zachowania? Kiedy w życiu uwierzyłem/am ze tak wygląda miłość? Wystarczy skierować uwagę całkowicie na siebie. Kochając siebie zrozumiesz kto jest Twoja miłoscią i nigdy już nie dasz sobie nikomu zawładnąc sobą.

Upewnij sie jednak, że opuszczenie osoby, która dawała ci piękne uczucia nie jest ucieczką przed miłością i kolejnym zranieniem. Lubimy mieć kontrolę i uważamy, że lepiej skończyć samemu niż gdy ktos porzuci nas. W takim przypadku jeśli zdezerterowałeś /aś od osoby o której myslisz to mogła być miłość.

A może to teraz chcesz zdezerterować? Bo uczucie jest zbyt nie-oczywiste, zbyt intensywne, partner zagląda “za bardzo ” w ciebie?

Daj każdej miłości szansę, jakby była jedyna i pierwsza. Tylko wtedy będziesz mieć pewność, że nie rozminąłeś/aś się z prawdą.

Być może nie potrafisz wybaczyć partnerowi czegoś.

Tak, uraza może skutecznie blokować komunikację i miłość. Jest jak jad, który nie pozwoli ci widzieć pięknych chwil stając zawsze przed Twoimi oczami. Aby budować relacje konieczne jest wybaczenie. Jeśli nie jest możliwe na te chwilę, dystans może byc sensownym rozwiązaniem, bo da wam obojgu wgląd w was samych.
Miłość jest wolnością, pamietaj.

Byc może nie czujesz się już kochany/a i nie czujesz adoracji swojej osoby?

Miłość którą czujesz do kogoś zawsze jest Twoja.

Cierpisz, bo nie rozumiesz, że juz znalazłaś/eś siebie. Odnajdź w sobie to, czego szukasz na zewnątrz.

A może to Twoje uczucie ustało po okresie zakochania lub dłuższej relacji?

Daj czas czasowi, aby poznać siebie, odkryć i ukochać i odczuć czym to uczucie było dla Ciebie. Pokochaj siebie, by odkryć swoja miłość.

Miłość jest byciem sobą w pełni, sobą najprawdziwszym i najszczerszym. Jest obdarowywaniem sobą. Tak, dawanie miłości jest jej największym odczuwaniem i przyjmowaniem. Dlatego wydaje się nam, że to druga osoba nam ją daje - wysyła, obdarowuje lub obdarza nią. Oczywiście druga osoba może w tym czasie ciebie również odbdarowywać sobą, ale zapewniam cię, że jeśli przestajesz czuć miłość to znaczy że to ty przestałeś ją dawać i że blokada jest w tobie.

Pan Bóg nie dałby nam spróbować lodów, gdyby nie chciał abyśmy mieli całą porcję. I tak jest w miłości. Zostałeś powołany, aby pokochać najpierw siebie, odkryć siebie i wniknąć w siebie w poszukiwaniu tego uczucia. Jest to wezwanie do zatrzymania. Jest to wezwanie do poszukiwania prawdziwego siebie.

Możesz krecić się w koło i szukać tego uczucia w kolejnych osobach, być może nawet ci się uda. Znów na chwilkę. Może w końcu jedna z tych osób zatrzyma Cię i będzie to twoim punktem zwrotnym w życiu. Tak stało się też u mnie.

Jeśli zdecyjesz, by rozstać się, proszę pamiętaj o szacunku do uczuć swojego partnera i ofiaruj mu swój czas, szczerą rozmowę i cierpliwość, aby to rozstanie nie zniszczyło jej / jego wiary w ludzi i miłość. Pamiętaj, że połączyła was miłość, to wielki dar i część waszego życia. Kochając siebie będziesz dobry dla was obojga.

Odnajdź odpowiedź w sobie, czy rozstanie to jedyne wyjście i czy na pewno chcesz tego. Pamiętaj, pragnienia mają moc.

Tekst :Joanna Bobel

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Więcej informacji w polityce prywatności.

Akceptuję