Jak miłość ma się do niewinności ?

18.01.2020 19:35


Kategorie:
Miłość własna

Gdy zakochujemy się liczymy na to i wierzymy, że w końcu ktoś nas “ujrzy” w naszej prawdzie i naszej niewinności. Mamy pragnienie, aby “zostać oczyszczonym ze wszystkich zarzutów”, jakie postawiło nam życie. Chcemy w głębi czuć się niewinni i właściwi.

Prawda jest taka, że my jesteśmy nie-winni i im szybciej to odkryjemy tym łatwiej będzie tę niewinność ujrzeć w innych ludziach i tworzyć dobre relacje.

Czym jest nie-winność?

Niewinność to brak winy, to przyjęcie siebie takim jakim jestem bez konieczności obwiniania się. To przyjęcie innych z pełnym zrozumieniem dla nich i brakiem oceny popełnionych przez nich czynów.

Już jako dziecko słyszeliśmy, że jesteśmy winni : smutku rodzica, łez rodzeństwa, wstydu opiekunów, bycia sobą i wyrażania swoich uczuć, kłótni rodziców, swojego charakteru i osobowości. Zupełnie tak, jakbyśmy urodzili się chodzącym „poczuciem winy”, niewłaściwym, brzydkim nieszczęściem. Zatem uznaliśmy, że najlepiej się ukryć i nie odsłaniać przed nikim, bo może wtedy nikt się nie dowie naprawdę jacy jesteśmy.

W końcu jednak zakochujemy się, poznajemy piękny stan uniesienia, dotykamy swojej własnej niewinności i odkrywamy jakie życie jest cudne. Widzimy siebie i przeglądamy się w oczach drugiej osoby do momentu aż i ona zaczyna uznawać naszą winę za jej złe samopoczucie, poczucie bycia niekochanym/ą, łzy. Jesteś winny/a nawet tego, że jesteś sobą, bo powinieneś / ś być całkiem inny/a ! Z radosnej istoty, która dopiero co czuła się wolna od kajdan swoich “win” przeobrażamy się w więźnia swoich błędnych przekonań o nas samych i otaczających ludziach. Spoglądamy przez “kratki niewoli naszych wyobrażeń o nas samych ” i akceptujemy z bólem, że mogliśmy się tego spodziewać, bo takiej nędzy nikt nie mógł pokochać! A więc liczymy, że tym razem zostaniemy zaakceptowani i jesteśmy gotowi przyjąć karę odrzucenia, chłodu, poniżania nas, ignorancji.

Akceptujesz, że Twoją największą winą jest bycie sobą, posiadanie swoich pasji, zdania, uczuć. Twoją winna jest to, że nie uszczęśliwiasz innych. W skrajnych wypadkach możesz winić się nawet za to, że przyszedłeś/aś na świat. Tak bardzo chciałbyś/abyś być kochanym i kochać, uszczęśliwiać innych tylko nie wiesz jak. Zaczynasz wierzyć, że nie umiesz i Twoje poczucie bycia gorszym/ą lub uszkodzonym/ą pogłębia się.

To tak jakbyśmy byli zbrodniarzem, który liczy że nigdy jego zbrodnie nie zostaną odkryte. A kiedy mogły by zostać odkryte? Kiedy ktoś podejdzie za blisko, kiedy pozwolisz się kochać. Przecież wierzysz, że ciebie kochać się nie da i nie jesteś godny miłości ! A więc trwamy w dystansie otoczeni murem niezależności, trzymania dystansu, wybieramy związki z rozsądku lub samotność.

Miłość jest nie-winnością.

Kiedy zaczynasz kochać siebie rozumiesz, że jesteś właściwy i nie-winny.
Rozumiesz brak swojej po-winności w uszczęśliwianiu innych, zaspakajaniu ich potrzeb. Rozumiesz, że jesteś właściwy i doskonały taki jaki jesteś, ze wszystkimi cechami jakie posiadasz, bo one Cię czynią kim jesteś. Właśnie one sa powodem aby Ciebie kochać.

Kochając przyjmujesz człowieka takim jakim jest w swojej najwyższej prawdzie. Miłość nie zawłaszcza i nie chciała by ciebie zawłaszczyć lub zmienić. Miłość raduje się Tobą i nawet każdym Twoim błędem i upadkiem z uśmiechem patrząc jak się podnosisz.

Miłość jest nie-winnością

Jak możemy liczyć, że nasza relacja będzie szczęśliwa z drugim człowiekiem, jeśli pełno miedzy nami kłamstw i niedomówień? Jak miłość może płynąć swobodnie kiedy wątpisz, że możesz być sobą zawsze i nie zostaniesz obwiniony? Jak możesz liczyć, że miłość popłynie jeśli obwiniasz lub podejrzewasz drugą osobę?

Być może któryś z rodziców obwinił cię za własne nieszczęście. Może uznał, że powinieneś być inny niż jesteś stale krytykując, oczekując i każąc. Nie dając pełnej akceptacji wyparł on Twoją niewinność. A może nie wolno ci było o pewnych rzeczach mówić? To będzie miało wpływ na Twoje życie, bo będziesz doświadczać poczucia winy tam, gdzie to ty jesteś krzywdzony i gdzie twojej winy brak.

Nigdy nie jest za późno, by odzyskać swoją niewinność i siebie . Pozwól sobie na uniewinnienie i rozgrzeszenie . Pozwól sobie na otwarcie się na miłość.

Uniewinnienie od nie- zaspakajania potrzeb lub uczuć innych.
Uniewinnienie od bycia „niewłaściwym lub gorszym”.
Uniewinnienie od nie-posłuszeństwa.
Uniewinnienie od nie- uszczęśliwiania innych.

Nie bój się porzucić swojego poczucia winy. Człowiek który jest niewinny nie uczyni niegodnego czynu. Niewinny człowiek nie będzie obwiniał nikogo. Niewinny człowiek będzie szczery, nawet kosztem utraty aprobaty. Niewinny człowiek potrafi kochać i jest otwarty by przyjąć miłość .

Wszyscy rodzimy się niewinni, w pełni doskonali. Wybacz już sobie. Prawdziwa miłość dostrzeże twą niewinność i będzie ci się objawiać w czystości i prawdzie.

Odnajdź się na nowo w swojej niewinności.

Odrzuć swoje poczucie winy i pokochaj siebie.

Pokochaj siebie aby móc kochać innych uznając również ich niewinność.

Tekst: Joanna Bobel

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Więcej informacji w polityce prywatności.

Akceptuję